Fajzabad i Ajodhja

FAJZABAD

Fajzabad był niegdyś stolicą Oudhu, jednak miasto wyraźnie podupadło po śmierci Bahu Begum, żony nawaba Szudży ud-Dauli, która objęła tron po mężu. Oboje mają tu wspaniałe grobowce, a mauzoleum Bahu Begum uchodzi za najświetniejszy przykład tego typu budowli w całym Uttar Pradeśu. W okolicach rynku (ćowk) wznoszą się okazałe meczety, a w parku Guptar (Guptar Park) można odwiedzić świątynię, w której – według legendy – Rama miał zakończyć swój ziemski żywot i powrócić do niebios.

Noclegi

W bocznych uliczkach z dala od centrum handlowego stoją trzy tanie hoteliki. Odszukanie ich niestety może sprawić sporo kłopotów. Hotel Priya jest pomalowany na zielono, a jego nazwa widnieje w języku hindi. Jedynka/dwójka z łazienką kosztuje tu 40/50 INR. Ceny w hotelu Amber są podobne, a właścicielem jest uczynny Sikh. Przy hotelu działa dobra restauracja. Naprzeciw znajduje się hotelAbha, gdzie pokoje z air-coolerem, ciepłą wodą i telewizorem kosztują 100/120 INR. Restauracja przy hotelu nie cieszy się dobrą opinią.

Dzielnica Civil Lines, z dworcem kolejowym i autobusowym, oddalona od rynku około 1,5 km, ma kilka hoteli, wśród nich czysty i przyjemny Shah-e-Avadh (u 813586). Ceny pokojów wahają się tu od 95/120 INR do 295/350 INR za pokoje z klimatyzacją (w każdym pokoju mydło i ręcznik).

Hotel Tinipati (tr 813231) znajduje się tuż obok Shah-e-Avadh. Pokoje są droższe (145/195 INR oraz 295/350 INR z klimatyzacją), w hotelu działa dobra restauracja Thripur. W obu hotelach nie należy decydować się na pokoje frontowe, których okna wychodzą na ruchliwą, główną drogę Lakhnau-Gorakhpur.

Podróżowanie

Podróż pociągiem z Benaresu lub Lakhnau do Fajzabadu zajmuje 3 godziny. Połączenia autobusowe z Fajzabadu obejmują: Allahabad (45 INR, 5 godz.); Lakhnau (35 INR, 3 godz.); Gorakhpur (45 INR, 3 godz.); Sonauli (bezpośredni poranny autobus na przejście graniczne, 45 INR). Do Ajodhji odchodzą często autobusy i tempa (3 INR) z głównej drogi niedaleko rynku.

AJODHJA

Ajodhja, odległa od Fajzabadu o 6 km, należy do siedmiu świętych miast Indii, obok Dwaraki, Hardwaru, Benaresu, Mathury, Udźdźajnu i Kańćipuram. Turyści rzadko odwiedzają to popularne miejsce hinduskich pielgrzymek. Dzieje miasta są ściśle związane z wydarzeniami z Rama-jany (tutaj narodził się Rama). Od 1990 r., w związku ze sporem, dotyczącym budowy hinduskiej świątyni na miejscu starego meczetu, miasto zyskało światowy rozgłos.

Zanim zdecydujesz się na wizytę Ajodhji, prześledź ostatnie wydarzenia związane z tą sprawą. W przypadku jakichkolwiek rozruchów na tle religijnym – nie ryzykuj.

Meczet Babri – Ram Dźanam Bhumi

W XV w. w miejscu narodzenia Ramy, władcy mogolscy wznieśli meczet Babri (Babri Masdżid). Władze administracyjne miasta w końcu zamknęły meczet, natomiast pozwoliły na ograniczone odprawianie nabożeństw hinduskich (pudźa).

Od 1990 r. hindusi zamierzali zbudować tu świątynię Ramy (Ram Mandir). Plany budowy doprowadziły do wybuchu zamieszek między hindusami a muzułmanami. Pod koniec 1992 r. hindusi zdołali zburzyć meczet i wznieśli na jego miejscu małą świątynię Ram Dźanam Bhumi. Wstrząsnęło to opinią sąsiednich krajów muzułmańskich i doprowadziło do zamieszek, w których zginęło wiele osób. Rząd Indii wydał dekret, na mocy którego przejął władzę nad 96 akrami ziemi w Ajodhji, w tym nad terenem świątynnym, stanowiącym zarzewie konfliktu.

Rząd obawiał się, że jakiekolwiek postanowienie może wywołać kolejne rozruchy. Ostatecznie zajął stanowisko przyzwalające na budowę świątyni, jeśli na miejscu meczetu – co usilnie potwierdzali rozsierdzeni hindusi, a co należało dowieść – istniała wcześniej hinduska świątynia. Pod koniec 1994 r. Sąd Najwyższy Indii odmówił rozstrzygnięcia konfliktu, rzekomo nie mieszczącego się w granicach jego kompetencji. Sprawa spoczywa obecnie w rękach Sądu Najwyższego Allahabadu.

Sytuacja wciąż wydaje się zaostrzona, nie zmalało napięcie między muzułmanami a hindusami. W każdej chwili może dojść do zamieszek, jeśli tylko posunięcie sądu czy innego organu władzy wyda się niesprawiedliwe jednej ze stron konfliktu.

W rejonie świątyni-meczetu wzmożono ochronę. Około 100 m od spornego terenu postawiono pierwszy z sześciu punkt kontroli policyjno-wojskowej. Przy każdym z nich zwiedzający i pielgrzymi poddawani są kontroli osobistej. Torby, a nawet portfele należy oddać do depozytu przy głównym punkcie kontrolnym, gdzie często ma miejsce małe przesłuchanie. Pod fundamenty meczetu i świątynię Ramy przechodzi się przez szpaler uzbrojonych kobiet i mężczyzn z jednostki sit szybkiego reagowania (Rapid Action Force).

Do świątyni-meczetu prowadzi boczna ulica, odchodząca od drogi głównej, tuż obok świątyni Hanumana. Miejsce jest tłumnie odwiedzane przez pielgrzymów, mimo iż Ajodhja stanowi jedno z najbardziej zapalnych ognisk kraju.

Inne świątynie

W Ajodhji znajduje się ponad 100 hinduskich świątyń, do większości z nich mają wstęp również niehindusi. Świątynia Hanumana (Hanumangadhi). Została zbudowana wewnątrz potężnej fortecy. Z murów twierdzy roztacza się ciekawy widok na okolicę. Świątynię Kanak (Kanak Mandir) wzniósł XIX-wieczny maharadża Tikamga-dhu. Obok nad rzeką Gogra (Ghaghara) znajduje się hinduski ghat.

Noclegi

Najwygodniej jest zatrzymać się w Fajzaba-dzie i stamtąd udać się na jednodniową wycieczkę do Ajodhji. W mieście, tuż obok dworca kolejowego i biura informacji turystycznej, przyjmuje gości Pathik Niwas Saket, należący do sieci Tourist Bungalow (jedynka/dwójka 80/100 INR, 275/350 INR z klimatyzacją; łóżko plus szafka we wspólnej sali 20 INR). Ajodhja jest świętym miastem hindusów, dlatego wszystkie restauracje podają potrawy wegetariańskie.

Podróżowanie

Na trasie Fajzabad – Ajodhja regularnie kursują tempa i autobusy (3 INR).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *