Patna – Nepal – Sonepur

PATNA – NEPAL – Sonepur

Sonepur (Sonepur), oddalony od Patny o 25 km, znany jest z trwającego miesiąc targu bydła, odbywającego się na przełomie października i listopada w czasie pełni księżyca (Kartika Purnima). Jest to tradycyjnie okres rytualnych kąpieli w miejscu połączenia się Gangesu i rzeki Gandak. Targ w Sonepur należy do największych w Azji, handluje się tu nie tylko bydłem, ale również innymi zwierzętami. Cena za słonia na bazarze Haathi waha się od 10 000 INR do 100 000 INR, w zależności od wieku i kondycji zwierzęcia. Zwolennicy niekonwencjonalnych metod podróżowania powinni przeczytać książkę Marka Shanda Travels on my Elepliant. Stanowi ona kompendium wiedzy potrzebnej kornakom – przewodnikom słoni.

Wajśali

Tutaj w V w. p.n.e., urodził się Mahawira, ostatni z 24 wielkich dźinickich świętych, tirthankarów; w tym samym okresie Budda wygłosił tutaj swe ostatnie kazanie. Do naszych czasów zachowało się niewiele pozostałości – kolumna Aśoki, z nie uszkodzonym kapitelem w postaci lwa, kilka bardzo zniszczonych stup, z których jedna zawiera ósmą część prochów Buddy. W Wajśali mieści się także małe muzeum. Istnieje połączenie autobusowe pomiędzy Wajśali (Vaishali) a Lalgandź (Lalganj) i Muzaffarpur. Z Patny przybywają tu wycieczki z przewodnikiem. Na miejscu nocleg zapewni wam Tourist Bungalow.

Muzaffarpur

W drodze do granicy indyjsko-nepalskiei wielu turystów zatrzymuje się w Muzaffarpur, głównie ze względu na krzyżujące się tu linie komunikacyjne i możliwość przesiadki. Miasto nie oferuje szczególnych atrakcji. Można zatrzymać się w kilku holtelach, m.in. w Deepak, oferującym spartańskie pokoje i smaczne posiłki, oraz w nieco droższym hotelu Elite, na Saraiya Gunj, niedaleko dworca kolejowego.

Motihari i Raxaul

Rejon na północ od Muzaffarpur jest jeszcze uboższy niż otaczające go regiony. Będące siedzibą centralnego zarządu okręgu Motihari jest małym, prowincjonalnym miasteczkiem. Tutaj urodził się George Orwell. Raxaul na granicy i Birgandź , już po stronie nepalskiej, to bliźniacze, zatłoczone i brudne miasteczka. Z przejścia granicznego w Raxaul do przystanku autobusowego w Birgandź kursują autoriksze (30 min. 18 INR). Na granicy można uzyskać wizę nepalską (25 $ wiza miesięczna). Noclegi Motihari i Raxaul należą do miejsc, w których najlepiej nie zatrzymywać się na dłużej. W Raxaul, jedynka/dwójka w hotelu Kaveri kosztuje 40/60 INR, w hotelu Ajanta 40/70 INR za pokoje ze wspólną łazienką. Ajanta ma nieco wyższy standard, mieści się na końcu bocznej uliczki, nie opodal przystanku autobusowego. Alternatywą jest nocleg w równie nieciekawym Birgandź.

Połączenia Autobusy z Raxaul do Patny kursują kilka razy w ciągu dnia (5 godz. 50 INR), częstsze są połączenia z Muzaffarpurem. Nie dajcie się namówić na kupno łączonych biletów (autobus/pociąg) od przygodnie napotkanych sprzedawców! Bez kłopotów i o wiele taniej można samodzielnie zorganizować podróż.

Z Birgandź odjeżdżają poranne i wieczorne autobusy do Kathamandu (12 godz. 110 NPR;) i Pokhary (10 godz. 100 NPR;). Autobusy do Kathmandu zwykle obierają dłuższą trasę przez Narajanghat i Mugling. Podróżujących drogą Tribhuvan Highway via Naubise czekają niezapomniane widoki.

Ostrzeżenie Podczas przekraczania granicy w Birgandź należy mieć przy sobie odliczoną kwotę 25 dolarów na wizę. Urzędnicy znani są z tego, iż nie przyjmują rupii nepalskich ani indyjskich. Najlepiej zawczasu przygotować się na tego typu utrudnienie.

Grand Trunk Road

Grand Trunk Road (GTR) przecina wszerz subkontynent indyjski, prowadząc znad granicy indyjsko-pakistańskiej na wysokości Amritsaru, a kończąc się w Kalkucie, Droga ta liczy sobie wiele wieków i do dziś należy do najruchliwszych w Indiach. Grand Trunk Road doczekała się nawet opisu w powieści R. Kiplinga, Kim. Wiele wydarzeń w powieści rozegrało się wzdłuż tej – jak określił ją Kipling – rzeki życia.

Za czasów Aśoki wzdłuż drogi ustawiono kolumny z edyktami cesarza. Za rządów Wielkiego Mogoła umieszczono kamienie milowe (kos minars). Mila była podstawową jednostką miary dużych odległości. Nie sposób nie wspomnieć o serajach, rodzajach zajazdów, które były budowane przez różnych władców na przestrzeni wieków, ale szczególnie przez Mogo-łów. Początkowo były to prymitywne budki, przeznaczone dla gońców pocztowych. Stopniowo przekształciły się one w zajazdy dla kupców, gościły niejednokrotnie wysokich urzędników państwowych. Niektóre stanowiły imponujące budowle, w których zatrzymywali się sami cesarze. Na peryferiach Agry znany był pełen przepychu Nurmahal-ki-seraj, zaś w Delhi zasłynął seraj najstarszej córki Szahldżahana, Begum Sahib.

Władcą, któremu GTR przez długi czas zawdzięczała swój wygląd, byt cesarz Dżahangir. Obsadził on drogę drzewami (khajban), dając w ten sposób podróżującym trochę upragnionego cienia. Z racji przyjemności podróżowania wzdłuż GTR, XVII-wieczni europejscy podróżnicy nazwali ją „Drogą Długiego Spaceru”. Niestety, wraz z upadkiem Mogołów zaprzestano troski o drzewa; co doprowadziło do ich wyginięcia.

Znaczne zmiany w wytyczeniu drogi nastąpiły za czasów brytyjskich Indii, kiedy Kompania Wschodnioindyjska szukała bardziej dogodnego połączenia pomiędzy Benaresem a Kalkutą, przechodzącego przez środek Niziny Gangesu. Pierwotnie droga przebiegała wzdłuż szerokiego zakola Gangesu, przepływającego przez cały Bengal. Po przebudowie w 1781 r. Brytyjczycy nazwali nową drogę New Military Road, lecz w krótkim czasie przestano z niej korzystać. Obecna droga przeprowadzona przez Benares została ukończona w 1838 r.

Dzisiaj Grand Trunk Road jest bardzo popularną trasą w sieci komunikacyjnej całego subkontynentu. Jedno- lub dwudniowy postój w skromnym, przydrożnym zajeździe typu dha-ba, z dala od miejskiej zabudowy, jest doskonałym sposobem na poznanie „Hindusów w podróży’’. Drogą przejeżdżają cysterny, wiozące ropę z Asamu i ciężarówki, słynne Taty indyjskie z Pendżabu. Chłopi popędzają swe woły, zaprzęgnięte do przeciążonych furmanek, dzieciaki na rowerach dojeżdżają do szkoły, kobiety poruszają się pieszo. Święte krowy swobodnie spacerują po drodze, a bosi, wędrowni asceci (sadhu) pielgrzymują tędy do wód Gangesu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *